Przetargi i zamówienia: Budownictwo Pozostałe

UWAGA: TEN ARTYKUŁ MA WIĘCEJ NIŻ 3 MIESIĄCE.
SPRAWDŹ AKTUALNY STAN PRAWNY LUB SKONTAKTUJ SIĘ Z AUTOREM.

Możliwość negocjowania wysokości kar umownych w zamówieniach publicznych

Od 01 czerwca 2017 roku zamawiający nie mogą w sposób automatyczny odpowiadać wykonawcom, że naliczone kary umowne nie podlegają negocjacjom bo „dyscyplina finansów publicznych” tak nakazuje.

W dniu 01 czerwca 2017 weszła bowiem w życie Ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności, która wprowadziła do ustawy o finansach publicznych art. 54a. Zgodnie z nim jednostka sektora finansów publicznych może zawrzeć ugodę w sprawie spornej należności cywilnoprawnej w przypadku dokonania oceny, że skutki ugody są dla tej jednostki lub odpowiednio Skarbu Państwa albo budżetu jednostki samorządu terytorialnego korzystniejsze niż prawdopodobny wynik postępowania sądowego albo arbitrażowego.

Co ważne – ocena skutków ugody musi nastąpić w formie pisemnej, a zgodnie z uzasadnieniem do ww. ustawy powinna ona brać pod uwagę m. in. poniższe wytyczne:

  1. „Podmiot publiczny (będący jednostką szczebla centralnego, jak i samorządu terytorialnego) będzie zobligowany do rozważenia, czy korzystniejsze z punktu widzenia prawnego i ekonomicznego byłoby prowadzenie sporu sądowego czy też zawarcie ugody”
  2. „Na podmiocie tym będzie spoczywał obowiązek uwzględnienia okoliczności danej sprawy, zasadności spornych roszczeń (np. w drodze analizy rozstrzygnięć sądowych w analogicznych stanach faktycznych i prawnych) i prawdopodobieństwa ich zaspokojenia, a także przewidywanego czasu trwania oraz kosztów postępowania.”

Jako przykładowe sytuacje, w których nowa regulacja powinna mieć zastosowania należy wskazać przede wszystkim negocjacje i ugody dotyczące kar umownych w zamówieniach publicznych. Wynika to z tego, że najczęściej kształtowane są one przez zamawiających w nieuczciwy, nierówny sposób, który w całości wypacza zasadę równości stron oraz gospodarczy charakter zawieranych umów. Prowadzi to w rezultacie do naliczania drakońskich kar umownych, które jednak nie są utrzymywane w przypadku, gdy sprawy trafiają do Sądów, albowiem te dokonują ich znacznego miarkowania (nawet 100 %).

W związku z czym nowe rozwiązanie należy ocenić jako pozytywne, gdyż będzie bardzo dobrym rozwiązaniem pozwalającym na egzekwowanie od zamawiających racjonalnego podejście do zawieranych przez nich umów.

Bartosz Majda

Bartosz Majda

ADWOKAT